|
New Page 1
Nazywam się Bond, James Bond – po raz
pierwszy w historii opowieści o Bondzie usłyszymy, jak najlepszy z agentów
Jej Królewskiej Mości samodzielnie przedstawia się po polsku. A robi to z
klasą podobnie jak Andrzej Zieliński, który go dubbinguje. W roli M, trzymającej
twardą ręką wywiad MI6, partneruje mu Maria Pakulnis, jedna z najbardziej
utalentowanych i najpiękniejszych naszych aktorek.
A to dopiero wierzchołek góry lodowej, która opiera się na fundamencie „Call
of Duty 4” – gry, która od swojej premiery w ubiegłym roku zdobyła serca
ponad 10 milionów graczy na całym świecie – tylko w Polsce sprzedała się
w nakładzie 100 tysięcy egzemplarzy, co usytuowało ją pośród najlepiej
sprzedających się u nas tytułów. Sprawdzony silnik CoD4 został
zmodyfikowany na potrzeby „Quantum of Solace”, tak by imersja graczy w świat
Bonda była jak największa – grafika jakości HD, sprawna sztuczna
inteligencja postaci, zapierające dech w piersiach lokacje wyjęte z filmów.
Gra „Quantum of Solace” prowadzi gracza przez historię opowiedzianą w
wybitnym debiucie Daniela Craiga (jako Jamesa Bonda) – „Casino Royale” –
oraz w jego kontynuacji pod tym samym tytułem co gra. Z tego powodu premiera
gry odbędzie się nie wcześniej, niż film wejdzie na ekrany, a stanie się to
na początku listopada. Co ważne, gracze ujrzą cyfrowe postaci nie tylko
Daniela Craiga, lecz również Judi Dench (w roli M), Mathieu Amalrica (Dominic
Greene), Olgi Kurylenko (Camille), Evy Green (Vesper Lynd) czy Madsa Mikkelsena
(Le Chiffre).
Postacią fantastycznie sprawnego, bezkompromisowego i zabójczo skutecznego
agenta MI6 pokierujemy w konwencji klasycznej FPP (widok z perspektywy postaci),
przyprawionej nutką TPP (widok z perspektywy trzeciej osoby). Tryb TPP wspomoże
graczy podczas skradania się, chowania za przeszkodami, precyzyjnego celowania
czy w trakcie efektownej i skutecznej walki wręcz. Trzymająca w napięciu
akcja, niezrównany agent, międzynarodowa intryga szpiegowska – wszystko to,
co dawały filmy o Bondzie przez ostatnich 40 lat, otrzymamy po raz pierwszy we
własne ręce – w postaci tak pełnej, różnorodnej i dopracowanej gry.
|